Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 lipca 2015

Bourjois healthy mix mój ukochany

Hej!
Dziś słów kilka o moim ulubionym podkładzie. W końcu znalazłam mój idealny i jedyny kosmetyk. Jak dla mnie jest niezastąpiony. Testuję nowe, ale żaden nie jest tak dobry jak ten. Jak wiadomo nie u każdego się sprawdzi, bo każda z nas ma inny rodzaj cery i inne wymagania, ale ja jestem mega zadowolona.
 Aktualnie używam już drugiej buteleczki, a trzecia czeka już w kolejce. Nie zapchał mnie, nie uczulił, nie podkreśla też suchych skórek. Nadaje się do każdego typu cery. Nie zbiera się w załamaniach i nie warzy się na twarzy. Używam go przez cały rok i moim zdaniem dobrze sprawdza się na lato jak i w zimie. Kosmetyk jest wydajny i starcza mi na ok 3 miesiące użytkowania. Łatwo się go rozprowadza na twarzy, makijaż można wykonać naprawdę szybko.
 Ja posiadam kolor 52 vanilla. Idealnie wtapia się w skórę, nie tworząc efektu maski co jest ogromnym plusem. Na twarzy wygląda bardzo naturalnie, świeżo i dziewczęco. Skóra jest rozświetlona i ujednolicona.
Konsystencja jest bardzo przyjemna, lekka, podkład łatwo się rozprowadza po twarzy.  Zapach kosmetyku jest bardzo przyjemny, kwiatowo-owocowy. Kolejny plus to buteleczka, która zawiera pompkę, opakowanie jest higieniczne i łatwo wydobywa się produkt ze środka.
Jedynym minusem dla niektórych może być cena, ponieważ w cenie regularnej kosztuje od 55 zł do 60zł. Ja zazwyczaj kupuję go na promocji w Rossmannie -40% lub -49%.

Tyle na dziś. Piszcie czy używałyście tego podkładu i czy się u was sprawdził. Jeśli macie innych ulubieńców podkładowych to polećcie coś nowego.
Pozdrawiam! :)

sobota, 20 czerwca 2015

Totalny niewypał

Hej! 
Chyba każdy z nas skusi się na jakiś kosmetyk ze sławnej Biedronki. Znana jest nam dobrze firma bebeauty z ich półek. Pierwszy raz skusiłam się na płyn micelarny z tej firmy z niebieską etykietką i byłam bardzo zadowolona. Był on do skóry wrażliwej, więc myślałam, że ten do skóry suchej i wrażliwej z różową etykietką będzie podobny jak nie identyczny.  Niestety bardzo się rozczarowałam gdy zaczęłam go używać.


Po pierwsze zachęciła mnie cena produktu, bo za aż 400ml płaciliśmy 7,99zł. Stwierdziłam, że za taką pojemność nie znajdę nic lepszego, ponieważ spodziewałam się takich efektów jak po tym niebieskim. 
Jeśli chodzi o to czy płyn usuwa makijaż oka to owszem, do tego przyczepić się nie mogę. Jeżeli natomiast chodzi o to, co z oczami dzieje się po jego aplikacji to dla mnie jest to koszmar. 
Oczy po kilku sekundach od aplikacji tego produktu zaczynają tak strasznie piec i szczypać, że aż łzy same mi lecą. Są zaczerwienione i podrażnione.
Produkt na pewno nie jest łagodzący jak to zapewnia nas producent, a tym bardziej nie nadaje się do skóry suchej i wrażliwej. Nie polecałabym go nawet do najodporniejszych oczu. 
Z tego co się orientowałam do u dużej ilości dziewczyn się nie sprawdził i dawał podobne odczucia.
 Poniżej skład:

Może do twarzy sprawdzi się lepiej niż do oczu. Oddam go mojej mamie. która nie usuwa makijażu oka płynami lecz stosuje je tylko do demakijażu twarzy. Może u niej się sprawdzi, a jak nie to na pewno wyląduje w koszu.
Ja NIE polecam!

Do następnego! ;)

wtorek, 20 stycznia 2015

Garnier płyn micelarny 3w1-moja opinia

Hej!
Dzisiaj przygotowałam dla was post z "recenzją" płynu micelarnego z Garniera 3w1. Jestem już prawie na końcu buteleczki, więc myślę że mogę coś na jego temat napisać. Zacznę od tego, że będzie to raczej pozytywna opinia, ponieważ produkt przypadł mi go gustu i myślę, że kupię go ponownie.

Na początku juz zaznaczę, że używam tego kosmetyku tylko i wyłącznie do zmywania makijażu oczy a nie do całej twarzy. Dobrze radzi sobie z tuszami do rzęs, cieniami i eyelinerami. Nie wysusza okolic oczy co zauważyłam przy stosowaniu płynu z Biedronki. Nie uczula i nie podrażnia. Produkt jest bardzo delikatny i praktycznie bezzapachowy. Oczy po nim nie szczypią ani nie są zaczerwienione.


Cena płynu to ok 12-14zł zalezy gdzie. Jest raczej dostępny w drogeriach typu Rossmann, Natura.
Producent pisze że produkt wystarczy nam na 200 zastosowań. Nie liczyłam tego, ale używałam go dość długo, bo przez jakieś 2 miesiące codziennie i już mam końcówkę, więc myślę, że jest wydajny.
Moim zdaniem ma same plusy, więc go polecam i sama zakupię go ponownie!

Pozdrawiam! :)

sobota, 29 listopada 2014

3 buble prosto z łazienki

Hej!
Dzisiaj chciałabym wam przedstawić 3 produkty, które kompletnie się u mnie nie sprawdziły. Męczę się z nimi strasznie i próbuję je wykorzystać do czegoś innego, ale za bardzo nie mam już pomysłu do czego mogłyby się sprawdzić. Dajcie znać jeśli miałyście te produkty, jak się u was sprawdziły. 



1. Scrub do ciała kokos&masło shea-zakupiłam ten produkt na jakiejś stronie internetowe przy okazji zakupów z kosmetykami do makijażu, niestety ten produkt to totalna klapa, zostawia na skórze tłustą, klejącą się do wszystkiego warstwe, czego ja wręcz nienawidze, zapach jest bardzo sztuczny, nie wiem do czego zużyję ten produkt, jak na razie leży w łazience już od roku i się marnuje...
2. Isana peeling do ciała-jakoś nie mam szczęścia do peelingów, ten jest bardzo wodnisty, praktycznie w ogóle nie ściera, zachowuje się jak zwykły żel do mycia ciała, pachnie bardzo mlecznie, nie zachwycił mnie swoim działeniem
3. Szampon do włosów eva natura-zakupiłam go w Rossmannie, kosztował bardzo mało coś ok. 3-4 zł, niestety moje włosy po jego użyciu są suche i pojawił mi się łupież, używałam go też z innymi produktami, ale nie sprawdził się kompletnie, zapach bardzo ziołowy

Miałyście jakiś z tych produktów?
Pozdrawiam ! :)

wtorek, 11 listopada 2014

Green pharmacy żel do twarzy-moja opinia

Hej!
Dziś przychodzę do was z recenzją żelu do mycia twarzy z firmy Green Pharmacy. Wiele słyszałam o tym żelu, ale jakoś nigdy nie mogłam na niego natrafić. Pewnego dnia zauważyłam do w Naturze i postanowiłam go od razu wypróbować. Początkowo używałam tego produktu tylko rano, ale szybko dodałam go tez do mojej wieczornej pielęgnacji twarzy i usuwam nim makijaż.


Produkt dobrze zmywa makijaż i pozbywa się sebum z naszej twarzy. Buzia nie jest podrażniona i zaczerwieniona, a wręcz uspokojona i oczyszczona. Produkt nie przesusza skóry, delikatnie się pieni. Wystarczy jedna pompka by umyć całą twarz. Nie zapycha, moim zdaniem bardzo dobrze sprawdzi się do cery mieszanej i trądzikowej. Żel może lekko ściągać skórę, dlatego może przesuszać odwodnioną i suchą cerę.


Duży plus za opakowanie z pompką, bardzo ułatwia to dozowanie i używanie produktu. 
Jego skład jest bardzo przyjazny, nie powinien nikogo zapchać.
Produkt jest wydajny, używam go już 2 miesiące i zużyłam nieco ponad 1/3 opakowania. 
Zapach produktu jest bardzo delikatny, czuć lekką woń zielonej herbaty.
Cena bardzo niska jak na tak fajny żel. Zapłaciłam za niego ok. 7 zł w Naturze.

Ogólnie jestem z niego zadowolona i polecam!

Do następnego!
Pozdrawiam :)

poniedziałek, 22 września 2014

Catrice Camouflage Cream-moja opinia

Hej!
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać jeden z moich ulubieńców. Od dawna szukałam korektora idealnego i chyba w końcu znalazłam. Po wielu poszukiwaniach zdecydowałam się na kamuflaż z Catrice i był to strzał w 10!

Produkt bardzo dobrze kryje wszelkie zaczerwieniania i pozostałości po trądziku. Przy tym trzyma się na twarzy długo w nienaruszonym stanie. Idealnie wtapia się w skórę, a wraz z podkładem tworzy jedność. Ja nakładam go palcami, ale myślę że pędzelkiem też aplikacja się sprawdzi. Jest jak masełko i łatwo się go nakłada. Przy bardzo suchej skórze może podkreślać suche skórki.
Kolor który ja posiadam to 010 Ivory, pasuję większości dziewczyn.
Produkt jest niezwykle wydajny, ja swój mam już z pół roku a dna nie widać przy codziennym stosowaniu. Opakowanie niezbyt higieniczne ale to chyba jedyna wada. 
Wiem, ze na pewno jest dostępny w Naturze za około 12 złotych.
Ja zakupię ponownie ten korektor, polecam wypróbować!
Pozdrawiam ;)

poniedziałek, 14 lipca 2014

Alantan dermoline-moja opinia

Hej!
Dzisiaj chciałabym Wam napisać kilka słów o moim ostatnim ulubieńcu. Zakochałam się w tym kremie od jakiegoś czasu i myślę, że jeszcze przez długi czas będę go używała. Idealny zamiennik kremu z Physiogel i do tego 5 razy tańszy!

 Długo szukałam zamiennika moje ulubionego kremu z Physiogel i znalazłam!
Ten krem kupiłam za poleceniem dziewczyn z YouTube i nie żałuję. Dobrze nawilża i łagodzi zaczerwienienia, których mam dość sporo. Kompletnie mnie nie zapycha co jest ogromnym jego plusem.
Koi skórę, szybko się wchłania, jest bardzo lekki.

 Skład dla zainteresowanych:
 Kremik nie zawiera parafiny!
 Konsystencja: bardzo lekki i przyjemny w użyciu krem. Dość szybko się wchłania, jednak nie polecałabym go na dzień pod makijaż. Choć można spróbować w przypadku cery suchej. 
Produkt jest bezzapachowy, nie podrażnia i nie uczula.
Bardzo wydajny, tubka starczyła mi na ok. 2 miesiące codziennego używania.
Kremik można zakupić w aptece i kosztuje różnie, ale zazwyczaj coś między 6-10 złotych. Myślę, że na tak rewelacyjny krem to cena jest bardzo niziutka i warto go zakupić i wypróbować.

Pozdrawiam! ;)

niedziela, 18 maja 2014

L'oreal Ideal Soft-moja opinia

Hej!
Dawno już nie było żadnej recenzji, więc postanowiłam to nadrobić i dzisiaj przychodzę do Was z moją opinią płynu micelarnego z L'oreala-Ideal soft. Wiele słyszałam i czytałam o tym płynie i w końcu musiałam się skusić na niego, by przetestować go na własnej skórze. Używam go już od ponad miesiąca i zużyłam 3/4 opakowania, więc myślę, ze coś mogę o nim napisać.


Kupiłam ten produkt, ponieważ był na promocji w Rossmannie. Kosztował coś ok. 12 złotych. 
Płyn dość dobrze zmywa makijaż oka, ale uważam, że płyn z Bourjois lub BeBeauty z Biedronki są lepsze. Potrzeba jednego wacika na oko czyli standardowo jak u mnie, ale jednak nie czuję by całkowiecie cały makijaż był zmyty, a przede wszystkim tusz. 
Kosmetyk nie podrażnia oczu i nie pozostawia klejącej warstwy.  Nie wysusza skóry w okolicach oczu.
Zapach prawie niewyczuwalny. Opakowanie dość wygodnie jednak trzeba nauczyć się wylewać produkt na wacik, ponieważ ma dość dużą dziurkę i można po prostu "zalać" wacik. 

Dostępny w drogeriach np. Rossmann jak i dużych hipermarketach. Cena przystępna. 
Uważam, że są płyny lepsze i gorsze od tego. Tym razem dam mu 7/10 punktów.
Jakie jest Wasze zdanie? Używałyście tego produktu?

Pozdrawiam!
Do następnego ;)

czwartek, 13 marca 2014

Nie warto-Kolastyna Refresh

Hej!
Dzisiaj chciałabym wam napisać kilka słów o płynie micelarnym z Kolastyny. Płynów tego typu używam tylko do zmywania makijażu oczy i zawsze testuję je tylko pod tym kątem. 
Ten z Kolastyny kompletnie się u mnie nie sprawdził i moim zdaniem jest bublem.
Zużyła go moja mama, która też nie była zbyt zadowolona z niego. Zaraz opiszę wam dlaczego mam o nim takie zdanie. 

 Zacznijmy może od ceny, która to akurat skusiła mnie do zakupu tego produkty. Kończył się mój micel i wstąpiłam do Rossmanna i zobaczyłam go na promocji za ok. 6,50zł. Jego regularna cena to ok 10-11zł. Niestety żałuję, że nabrałam się na cene kosmetyku. Już po pierwszym użyciu oczy zaczęły mnie okropnie szczypać i były zaczerwienione. Pieczenie utrzymywało się przez 1-2 minut. 
Druga sprawa to zmywanie makijażu. Musiałam użyć z 4 płatków kosmetycznych by zmyć tusz do rzęs (nie wodoodporny). Co wiązało się z tym, że oczy coraz bardziej mnie piekły.
Moim zdaniem kompletnie nie nadaje się do cery suchej i wrażliwej jak to producent pisze na opakowaniu.
Skóra wokół oczu była bardzo podrażniona i sucha.

Plusem może być zapach, który jest delikatny, lekko kwiatowy oraz opakowanie, które wydobywa należytą ilość produkty przez co jest ekonomiczny.

Moim zdaniem nie warto kupować tego produkty, ale oczywiście każdy ma inne zdanie i potrzeby.
Ja już do niego nigdy nie wrócę.

Do następnego!
Pozdrawiam ;)

piątek, 14 lutego 2014

Żel do mycia twarzy Vichy normaderm-moja opinia

Hej!
Dawno mnie tutaj nie było, ale czas tak szybko mi leci, że nie mam na nic czasu. Staram się jak mogę, ale nie zawsze to wychodzi. Teraz przez weekend postaram się nadrobić wszystkie zaległości, zobaczymy czy mi się uda to wszystko ogarnąć. 
Dzisiaj walentynki, dzień miłości ;) Wszędzie pełno serduszek, słodkości, kwiatów i czerwonego koloru, ale czy miłość nie powinniśmy sobie okazywać codziennie? Ale święto fajne, każda okazja dobra do świętowania ;)
Ale dzisiaj nie o tym. Chciałabym wam dziś napisać kilka słów o żelu do mycia twarzy Vichy normaderm. Używam go już od bardzo dawna, ale jeszcze nie pisałam o nim w osobnej notce. Ta buteleczka jest moją trzecią, więc myślę, że wiem już dość dużo o działaniu tego żelu. 


Uważam, że jest to idealny żel do mycia twarzy z niedoskonałościami. Nie zapycha, idealnie oczyszcza, zmywa dosłownie wszystko. Po umyciu buzia jest matowa i lekko napięta. Przy dłuższym stosowaniu może lekko przesuszać. Produkt bardzo dobrze się pieni i jest super wydajny, dzięki swojej pompce. Taka 400ml butelka starcza mi na ok. 10 miesięcy użytkowania. Niecała pompka starcza na umycie całej twarzy. 


Konsystencja jest nieco rzadka, ale wybaczam mu to. Cena jest jak najbardziej adekwatna do wydajności. Zapach żelu jest dość delikatny i nie drażniący. 
Podsumowując, uważam, że warto przetestować ten kosmetyk. Osoby z niedoskonałościami powinny być bardzo zadowolone.


Pozdrawiam! ;)

sobota, 25 stycznia 2014

Żel do mycia twarzy BIAŁY JELEŃ-moja opinia

Hej!
Dzisiaj chciałabym Wam napisać kilka słów o produkcie, który gości w mojej łazience już od jakiś 4 miesięcy. Mowa tutaj o hipoalergicznym żelu do mycia twarzy z aloesem i ogórkiem Biały Jeleń. 
Używam teraz drugiej buteleczki i uważam iż jest godny polecenia. 
Żel przeznaczony jest do oczyszczania cery normalnej oraz mieszanej. 


Uważam iż jest to idealny produkt do użytku porannego. Jest bardzo delikatny, nie podrażnia, nie uczula. Dobrze sprawdza się do cery z niedoskonałościami, nie zapycha, bardzo łagodny dla skóry dzięki czemu nasza skóra nie jest zaczerwieniona. 
Konsystencja produktu jest dość rzadka, lecz mi to naprawdę nie przeszkadza. Produktu trzeba niewiele do umycia całej twarzy, dzięki czemu jest bardzo, bardzo wydajny. 
Opakowanie bardzo poręczne i funkcjonalne. 
Zapach bardzo delikatny, świeży, nie nachalny.
Cena żelu waha się od 6-8zł. Ja swój zakupiłam w Auchan za 8zł. 


Dla zainteresowanych skład:

To tyle jeśli chodzi o ten post. 
Do następnego!
Pozdrawiam ;)

poniedziałek, 11 listopada 2013

Ranking i kolekcja moich pomadek

Hej!

Za oknem zimno, szaro i ponuro. Mamy ostatni wolny dzień. Ja sobie siedzę i uczę się na biologię, a w międzyczasie  postanowiłam napisać post na bloga. Dzisiaj chciałabym pokazać Wam moje pomadki i napisać o nich parę słów. Nie używam ich codziennie, ale mam już je jakiś czas i myślę, że mogę napisać o nich choć troszkę.

Oto cały mój zbiór:

1. Rimmel by Kate 
Najlepsza szminka jaką posiadam. Długo się utrzymuje, daje mocny kolor. Wiadomo, że nie jest na co dzień ze względu na bardzo intensywną czerwień, ale jeśli ktoś lubi to jak najbardziej. Bardzo ją lubię, nie jest droga, a wygląda bardzo ładnie. Ogromny plus za trwałość.

2. Wibo błyszczykowa pomadka
 Używam jej na co dzień do szkoły. Daje lekki różowawy kolor, fajnie wygląda na ustach, lekko błyszczy. Bardzo tania i ogólnie dostępna.Niestety utrzymuje się tylko parę godzin bez jedzenia i picia, a gdy coś wypijemy to bardzo szybko się ściera.

3. Avon pomadka Sunset
Fajny kolor, który lekko i świeżo wygląda na ustach. Utrzymuje się 2-3 godziny. Używam jej bardziej w lecie, ma ciepły odcień różowo-brzoskwiniowy.

4. Misssporty strip-tease
 Świetny kolor nude na co dzień. Bardzo neutralnie wygląda na ustach. Tania i wydajna, dostępna w Rossmannie. Niestety długo się nie utrzymuje. Lekko się błyszczy.

5. P2 sheer glam
Jakoś ta pomadka nie przypadła mi do gustu. W ogólnie nie mój kolor, a sama pomadka nie zbyt dobrze kryje. Nie używam jej za często.

 6. Oriflame
Fajny kolor nude, jednak najmniej lubię tą pomadkę. Ma tandetne drobinki w sobie co nie wygląda za dobrze na ustach. Była dość tania jednak nie warto jej próbować. Ja osobiście nie polecam.

To na tyle. Macie jakieś swoje ulubione pomadki?
Pozdrawiam!


sobota, 9 listopada 2013

Bebeauty płyn micelarny-opinia

Hej!

Mamy wolny trzydniowy weekend, więc korzystajmy ;P Dziś post z recenzją na temat płynu micelarnego Bebeauty, który można dostać w Biedronce. Wiele słyszałam o tym produkcie, a ze względu na bardzo niską cenę postanowiłam zakupić.

Jestem tak neutralnie nastawiona do tego kosmetyku. Moim zdaniem nie zmywa całości makijażu, a przynajmniej u mnie. Rano a czasem nawet wieczorek zauważam przy oczach resztki tuszu do rzęs co nie bardzo mi się spodobało.
Dużym plusem jest to iż kosmetyk jest bardzo tani, bo za podobny płyn w drogerii musiałybyśmy zapłacić ok. 12-15 zł. Produkt jest wmiarę wydajny, ma bardzo fajny aplikator. Nie podrażnia mi oczu, nie szczypie. 
Wydaje mi się, że jest ogólnodostępny bo teraz Biedronka jest prawie wszędzie. Jego zapach jest dość neutralny, na pewno nie nachalny.


Dla ciekawskich skład:

Mimo iż nie usuwa do końca makijażu oka to warto go wypróbować. Zachęca cena, jakość i dostępność ;)

Do następnego! ;)
Pozdrawiam!

sobota, 12 października 2013

Rimmel Stay Matte - recenzja

Hej!

Dziś przychodzę do Was z recenzją na temat pudru do twarzy z firmy Rimmel o nazwie Stay Matte. Jak sama nazwa wskazuje ma być to produkt, który matowi. Postanowiłam, że napiszę o nim kilka słów, ponieważ uważam, że jest naprawdę godzien polecenia i wypróbowania.


 Odcień jest idealnie dobrany do skóry ( mój 003 peach glow) dzięki dużej gamie kolorystycznej, Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Idealnie wtapia się w skórę i nie tworzy "maski", nie jest idoczny na twarzy. Ma przepiękne satynowe wykończenie i bardzo dobrze wygląda na twarzy.
Daje ładny efekt wyrównania kolorytu twarzy.
Co do matu na cerze to sprawdza się dość dobrze. Producent zapewnia nas że jest do ok. 5 godzin matu. Ja niestety mam cerę mieszaną w kierunku tłustej i muszę go poprawia tak co 3-4 godzina, ale mi to osobiście nie przeszkadza tak bardzo.
Bardzo szybko i prosto się nakłada, nic się nie osypuje.


Jeśli chodzi o wydajność to jest dobra. Ja używam regularnie tego pudru od ok. miesiąca- dwóch i jeszcze nie widzę dna.
Produkt jest ze średniej półki cenowej, bo jest to koszt w granicy 20 złotych. Dostępny w wielu miejscach, głównie (Rossmann, Hebe, Natura, Superpharm i inne). 
Jeśli chodzi o opakowanie to jest solidnie wykonane. Zapach produktu jest delikatny, nie nachalny. 
Produkt nie zapchał mnie i nie wyskoczyły mi po nim żadne wypryski czy niedoskonałości.


Bardzo polecam ten produkt, jest naprawdę wart uwagi. Warto sprawdzić i się przekonać na właśnej skórze.

Pozdrawiam!
Do następnego! ;**

niedziela, 15 września 2013

Colossal Volum' Express-recenzja

Hej!

Dziś post z recenzją tuszu do rzęs, który używałam przez ostatni miesiąc. Myślę, że w przeciągu tego miesiąca dobrze przetestowałam tusz i już mogę co nie co o nim napisać.Tusz jest z firmy Maybelline i nazywa się "The Colossal Volum; xpress Mascara" według producenta tusz ma zwiększać objętość naszych rzęs.


Opakowanie ładnie wykonane. Poręczne i schludne. 


Jeśli chodzi o szczoteczkę to producent obecuje, że szczoteczka dokładnie rozczesuje i nadaje rzęsom pożądany kształt. Z tym mogę się zgodzić. Rzęsy są ładnie rozczesane i dobrze wyglądają. Może nie nadaje jakiejś super objętości, ale fajnie wydłuża rzęsy i je podkręca. 

Oko bez tuszu:
 Oko z jedną warstwą tuszu:


 U mnie tusz trzyma się cały dzień. Czasem niestety zauważyłam, że się osypuje, ale to już tak po paru dobrych godzinach.
Ze zmyciem produktu nie ma właściwie żadnego problemu, szybko schodzi z rzęs.
Cena tuszu to ok. 25 zł ja zapłaciłam za niego 20 na promocji w Rossmannie. 
Jestem z niego dość zadowolona, ale z Wibo chyba bardziej mi odpowiadał. 

A jak się u Was sprawdził? Testowałyście?
Pozdrawiam ;) 

niedziela, 4 sierpnia 2013

Floslek-żel do powiek i pod oczy

Hej!

Pogoda cudowna, nic tylko korzystać z pełnego słońca! Słońce, morze, piasek to coś co mi teraz trzeba!
W tym poście chciałabym napisać kilka słów o kosmetyku, którego używam od jakiegoś miesiąca. Mam nadzieję, że tyle wystarczyło by wyrobić sobie opinie na jego temat.  Mowa tutaj o żelu do powiek i pod oczy ze świetlikiem lekarskim i babką lancetowatą z Flosleku.


Producent obiecuje, że produkt zapobiega powstawaniu "worków" pod oczami. Efekt to ulga i ukojenie dla zmęczonych, obrzękniętych okolic oczy, rozświetlona skóra, bez podpuchnięć wokół oczu.

Moim zdaniem produkt nie jest niezbędny. Można spokojnie go pominąć w codziennej pielęgnacji.
Szybko się wchłania i nie tworzy żadnej tłustej warstwy jednak nie nadaje się pod makijaż.
Ma bardzo niską cenę i jest łatwo dostępny, można go nabyć w aptece lub w Rossmannie.




Konsystencja żelowa, lekka, łatwo się rozprowadza pod oczami i na powiekach.
Produkt wydajny, a można go używać przez 3 miesiące od otwarcia słoiczka.
Ja używam go od miesiąca i nie zauważyłam mega efektów. Mam lekkie worki pod oczami i dość je zniwelował, ale nie był to efekt wow! Za tą cenę można spróbować.

Koszt żelu to coś ok. 6-8 zł w Rossmannie.

PozdrawiaM!

wtorek, 23 lipca 2013

Niewypały kosmetyczne ostatnich miesięcy

Hej!

Dziś o kosmetykach, które się u mnie kompletnie nie sprawdziły. Niewiele mam takich produktów jednak ostatnio się niestety trafiły. Nie mam pomysłu co z nimi zrobić. Kremy mogę zawsze wykorzystać do smarowania stóp czy rąk, ale antyperspirant czy nabłyszczać? 

Chyba nikt nie lubi takich kosmetyków, które są kompletnymi niewypałami, ale cóż zrobić czasem się i takie zdarzają. Dlatego zawsze warto przed zakupem poczytać coś na temat danego produktu. Wiadomo jednak, że jak już jesteśmy w drogerii to zauważymy coś nowego i chcemy to przetestować. Wtedy kupujemy "w ciemno" i nie zawsze to się sprawdza.



Kompletny niewypał. W ogóle nie utwardza lakieru a wręcz przedłuża jego wysychanie. Parę słów na jego temat napisałam w TYM poście. Przeczytajcie i zastanówcie się czy warto.


 Antyperspirant w kulce z Rexony również się u mnie nie sprawdził. Miałam w areozolu i był wmairę dobry, ale nie najlepszy. Ten  nic a nic nie chroni nawet w zimie, długo się wchłania. I najgorsze to jego zapach! Ma okropny, cuchnący zapach. Nie wiem czy tylko mój czy wszystkie, ale okropnie śmierdzi. Nie wiem co z nim zrobię. Chyba zostało mi go tylko wyrzucić, bo do niczego innego się nie nadaje.


Krem to twarzy z Avonu to kolejna porażka. Jego konsystencja jest dość lejąca. Ma dziwny kolor i takie jakby "łuski" w sobie. Nałożyłam go raz i już więcej tego nie zrobię. Aż strach go używać, bo nie wiadomo co po nim wyskoczy. Użyje go do stóp.


Ostatni niewypał to krem z Ziaji. Strasznie mnie po nim wysypało. Konsystencja dość fajna, zapach również, ale niestety nie dla mnie. Posłuży mi jako krem do rąk lub stóp, chyba że oddam go mojej mamie, może jej się spodoba.

A u Was co się nie sprawdziło? 

Pozdrawiam! ;)