środa, 10 lipca 2013

Zakupy-H&M, C&A, CCC, Lidl

Hej!

Dziś post z moimi ostatnimi zakupami. Po raz drugi wybrałam się do centrum handlowego na wyprzedaże. Nie wiem ile jeszcze potrwają, więc postanowiłam się teraz wybrać. Kupiłam parę rzeczy w naprawdę okazyjnej cenie i bardzo się z tego powodu cieszę, bo na pewno się przydadzą. Strasznie lubię wyprzedaże, ale to chyba każdy. Można wtedy kupić naprawdę fajne rzeczy w okazyjnych cenach, które będą nam służyły przez długi okres czasu.
To zaczynajmy.



Pierwszym sklepem, który odwiedziłam był CCC. Na wszystkie buty była przecena -20%, więc się skusiłam na proste, plastikowe sandałki za które zapłaciłam 23,99 zł. Myślę, że się przydadzą na wakację, na plażę czy do miasta.




Dalej na mojej drodze stanął H&M. Były tam super promocje i oczywiście skusiłam się. Przede wszystkim spodobały mi się koszule. Chciałam zakupić jakąś sukienkę, ale nic nie przypadło mi do gustu. Zakupiłam spodenki za 40 zł, oversizową koszulkę za całe 10 zł! oraz dwie koszule. Jedna kosztowała 30 zł, a druga 20zł. Bardzo mi się podobają.


Będąc w Lidlu zobaczyłam klapki plażowe za całe 6,99 zł i wzięłam taki limonkowy kolor. Zawsze się przydają na wakacjach.


W osiedlowym sklepiku ze strojami kąpielowymi zakupiłam  taki oto czarny strój w fioletowe groszki. Chciałam taki koralowy, ale niestety już nie było. Za ten dałam 95 zł.


I ostatni zakup to zwykła biała koszulka z C&A. Zawsze się przyda. Kosztowała 17,90 zł.

To na tyle. Dziękuję wszystkim za komentarze i odwiedziny bloga. Teraz może być krótka przerwa, zobaczymy jak to wyjdzie, ale na pewno za jakiś tydzień pojawi się nowy post, a mam nadzieję że uda mi się wcześniej.

Pozdrawiam i do następnego! ;)

niedziela, 7 lipca 2013

Z podróżnika zakupoholika-Part4

Hej!

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić zdjęcia z kilkudniowej wyprawy do Wolsztyna. Jest to małe miasteczko w województwie wielkopolskim. Spędziłam tam 3 dni. Miasteczko warte zobaczenia jeśli jesteście gdzieś w pobliżu, ale żeby tam specialnie jechać to raczej nie.
Zdjęć nie jest dużo, ale zawsze coś.

Skansen Budownictwa Ludowego Zachodniej Wielkopolski:




 Parowozownia:




Kościółek w mieście:


Pogoda była dość ładna choć czasem słońce chowało się za chmurami.
Mam nadzieję, że zdjęcia Wam się spodobają.
Pozdrawiam :)

czwartek, 4 lipca 2013

Zamówienie z BU

Hej!

Po raz kolejny złożyłam zamówienie na stronie Biochemia Urody. Już raz pojawił się taki post z moim pierwszym zamówieniem. Kosmetyki te spodobały mi się tak bardzo, że postanowiłam ponownie zamówić niektóre z nich. Tym razem do koszyka włożyłam tylko 3 rzeczy. Są to już sprawdzone kosmetyki i mam nadzieję, że dalej będę z nich tak zadowolona jak do tej pory jestem.

Jeśli jeszcze nie słyszeliście o tej stronie to zapraszam do jej odwiedzenia, może akurat coś Wam się spodoba i zamówicie.

Oto moje zamówienie:



Oczywiście musiałam zamówić peeling enzymatyczny. Skończyłam niedawno poprzednie opakowanie i był to produkt z powodu którego w ogóle złożyłam zamówienie. Jest naprawdę wart zakupu. 
Kosztował 15,50 zł.


Po raz kolejny masło shea, które zawsze się przyda na suche miejsca. Bardzo praktyczny i wydajny produkt. Jego koszt to 10,80 zł.


I na koniec olejek myjący, tym razem wersja bezzapachowa. Poprzednio miałam pomarańczowy, ale tym razem postanowiłam przetestować ten. Zobaczymy czy się czym różnią. Kosztował 10,80 zł.

Piszcie czy coś już zamawialiście z tej strony i jak się u Was sprawdziło. 
Do następnego! ;)

środa, 3 lipca 2013

Stosik*13

Hejo!

Już parę dni wakacyjnych za nami, ale jeszcze przecież dużo przed! W okresie wakacyjnym na pewno mamy więcej czasu na przyjemności takie jak czytanie czy oglądanie filmów. Ja przez dzień czytam, a wieczorem czasem coś obejrzę. Ostatnio odwiedziłam bibliotekę i wypożyczyłam trochę książek. Mam znowu zamiar się tam wybrać za jakieś 2-3 tygodnie i wypożyczyć może coś innego. Na wakacje zawsze staram się zabrać za coś lekkiego i przyjemnego.
Tym razem wybrałam to:


1.Virginia C. Andrews "Kwiaty na poddaszu"

2.Tess Gerritsen "Nosiciel"

3.John Marsden "Jutro 3"

4.Nicholas Sparks "Na ratunek"

Miłej środy!
Pozdrawiam ;)

poniedziałek, 1 lipca 2013

Czerwcowi zdenkowani

Hej!

Przychodzę dziś do Was z postem o zdenkowanych produktach w czerwcu. Mam właśnie początek lipca, więc akurat dobry czas na podsumowanie minionego miesiąca. Mam już dużo pomysłów na następne posty, ale ten najpierw. W czerwcu zużyłam dość dużo produktów i bardzo się z tego cieszę. Niektóre bardzo przypadły mi do gusty, a inne nieco mniej. Napiszę o nich krótko, bo nie chce za dużo się tu rozpisywać.



1. Odżywka do włosów suchych i zniszczonych Garnier Fructis - bardzo fajna odżywka, lekko nawilżała moje włosy. Miała przepiękny, słodkawy zapach. Kupiłam ją w sklepie z niemiecką chemią i była niedroga. Polecam wypróbować jeśli ktoś na nią trafi.
2.Isana żel pod prysznic - jego zapach nie za bardzo mi się spodobał. Niektórzy się nim zachwycali, ja natomiast nie przepadam za kokosem. Jest bardzo tania, bo to koszt ok. 3zł, skuszę się może jeszcze, ale na inną wersję zapachową.


3.Antyperspirant Vichy - na początku bardzo mi się spodobał i byłam nim zachwycona, lecz po jakimś czasie już mniej. Wykończyłam, mam jeszcze jedno opakowanie i zobaczymy jak będzie dalej działał. Jest dość drogi, ale słyszałam o nim wiele dobrych rzeczy, więc dam mu jeszcze szansę.
4.Antyperspirant Garnier InvisiCalm - dobry antyperspirant, ładnie pachnie, nie pozostawia śladów, tani i dość wydajny.


 5.Maskara Extra Super Lasch waterpoof Rimmel - dobry produkt. U mnie się sprawdził. Jest wodoodporny i długo się utrzymuje. Łatwo dostępny i tani. Fajnie podkreśla rzęsy i podkręca. Jeśli nic innego nie znajdę to wrócę do niego.
6.Physiogel krem nawilżający do twarzy - produkt "must have" ratuje mnie przed totalnym wysuszeniem, wydajny i skuteczny. Jedyny minus to cena, ale produkt naprawdę jest jej wart. Daje extra nawilżenie i uczucie miękkości twarzy. POLECAM!
7.Lirene tonik nawilżająco-oczyszczający - kupiłam ten produkt przypadkowo i miałam szczęście. Na pewno go odkupię, bo jest wspaniały. Fajnie oczyszcza, odświeża i daje uczucie świeżości. Bardzo wydajny i nie za drogi. Spodobał mi się jego zapach, który jest delikatny. Wypróbujcie.


8.Peeling enzymatyczny Eko - recenzja TUTAJ
9.Ava krem do twarzy -  pisałam już o nim wiele, więc zapraszam do poprzednich postów. Powtórzę tylko, że świetny tani kosmetyk. Sprawdza się rewelacyjnie. Kupię go na pewno ponownie.
10.Bielenda awokado krem do twarzy - na początku spodobał mi się, lecz później odłożyłam go z niewiadomych względów i nie używałam. Końcówkę zużyłam na stopy, więc o jego działaniu ni wypowiem się bo nie za bardzo pamiętam. Leżał już u mnie od jakiegoś roku. 
11.Krem do mycia twarzy Alterra - po wielu pochwalnych recenzjach postanowiłam go wypróbować i sprawdził się fajnie. Używałam go zazwyczaj rano przed make-upem i był spoko. Szkoda, że został wycofanych z Rossmannów.

No i skończyliśmy. Mam nadzieję, że coś Wam się spodobało i skusicie się na jakiś produkt.
Piszcie co polecacie i do następnego!
;)