środa, 8 lipca 2015

Bourjois healthy mix mój ukochany

Hej!
Dziś słów kilka o moim ulubionym podkładzie. W końcu znalazłam mój idealny i jedyny kosmetyk. Jak dla mnie jest niezastąpiony. Testuję nowe, ale żaden nie jest tak dobry jak ten. Jak wiadomo nie u każdego się sprawdzi, bo każda z nas ma inny rodzaj cery i inne wymagania, ale ja jestem mega zadowolona.
 Aktualnie używam już drugiej buteleczki, a trzecia czeka już w kolejce. Nie zapchał mnie, nie uczulił, nie podkreśla też suchych skórek. Nadaje się do każdego typu cery. Nie zbiera się w załamaniach i nie warzy się na twarzy. Używam go przez cały rok i moim zdaniem dobrze sprawdza się na lato jak i w zimie. Kosmetyk jest wydajny i starcza mi na ok 3 miesiące użytkowania. Łatwo się go rozprowadza na twarzy, makijaż można wykonać naprawdę szybko.
 Ja posiadam kolor 52 vanilla. Idealnie wtapia się w skórę, nie tworząc efektu maski co jest ogromnym plusem. Na twarzy wygląda bardzo naturalnie, świeżo i dziewczęco. Skóra jest rozświetlona i ujednolicona.
Konsystencja jest bardzo przyjemna, lekka, podkład łatwo się rozprowadza po twarzy.  Zapach kosmetyku jest bardzo przyjemny, kwiatowo-owocowy. Kolejny plus to buteleczka, która zawiera pompkę, opakowanie jest higieniczne i łatwo wydobywa się produkt ze środka.
Jedynym minusem dla niektórych może być cena, ponieważ w cenie regularnej kosztuje od 55 zł do 60zł. Ja zazwyczaj kupuję go na promocji w Rossmannie -40% lub -49%.

Tyle na dziś. Piszcie czy używałyście tego podkładu i czy się u was sprawdził. Jeśli macie innych ulubieńców podkładowych to polećcie coś nowego.
Pozdrawiam! :)

sobota, 4 lipca 2015

Projekt denko czerwiec'15

Hej!
Powracam do comiesięcznego posta z projektem denko. Ostatnio zebrałam dwa miesiące razem, ale teraz chcę znowu zrobić podsumowanie tylko jednego miesiąca. Nie będzie dużo kosmetyków i myślę, że taki krótszy post będzie lepszy w odbiorze. Pogodę mamy cudowną, u mnie 30 stopni i pełne słońce. W końcu zawitało do nas prawdziwe lato. Ale zacznijmy już denko!


 1. Odżywka do włosów Aussie- ostatnio była w ulubieńcach, zapraszam tutaj
Czy kupię ponownie? Tak
2. Szampon do włosów Elseve- bardzo przyjemny i fajny szampon, myje włosy nie obciążając ich, jego zapach pozostaje na włosach przez długi czas co dla mnie jest plusem, wydajny, na promocji w Rossmannie za ok. 10zł
Czy kupię ponownie? Tak
3. Adidas żel pod prysznic-zwykły żel jak dla mnie, niestety jego zapach niezbyt przypadł mi do gustu, dobrze mył, fajnie się pienił, ale raczej nie zagości u mnie po raz drugi
Czy kupię ponownie? Nie
4. Venita krem do rąk- zwykły kremik, nie nawilżył moich dłoni jakoś spektakularnie, używałam do zykle na noc, zapach miał średni, działanie też
Czy kupię ponownie? Nie
5. Lirene balsam do ciała- dostałam go jako gratis w jakimś sklepie z kosmetykami, zapach bardzo przyjemny, lekko nawilżał, idealny na porę letnią, jedynie co mi przeszkadzało do tego drobinki, nie przepadam za tego typu kosmetykami
Czy kupię ponownie? Nie
6. Lady speed stick antyperspirant- dobrze działał, chronił, moim zdaniem bardzo wydajny, nie zostawiał białych śladów na ubraniach
Czy kupię ponownie? Tak
Robiłam porządki w moich lakierach i te niestety lądują w koszu. Nie będę sie tutaj na ich temat za dużo rozpisywać, ale wyrzucam je głównie dlatego, że niektóre już wyschły, niektóre zgęstniały a jeszcze inne są już ze mną BARDZO długo i ich czas dobiegł już końca.

To by było na tyle na dziś. Piszcie co was zaskoczyło a co się kompletnie nie sprawdziło.
Do następnego! :)

środa, 1 lipca 2015

Stosik*26

Hej!
Dzisiaj kolejna porcja książek przyniesionych z biblioteki. W lecie szybciej się czyta, siedząc na tarasie z kawą czy zimnym napojem. Lubię kupować książki w księgarniach, lecz zazwyczaj przeczytam je raz i dalej leżą na półce. Dlatego też jestem tak częstym gościem w bibliotekach i przynoszę sobie różne pozycje, który jeśli mi się nie spodobają mogę oddać i nie zalegają mi na regałach.


1. Jo Nesbo "Wybawiciel"
2. Lee Monroe "Mroczne serce"
3. Paulo Coelho "Weronika postanawia umrzeć"
4. Agnieszka Lingas-Łoniewska "Szósty"

Piszcie jakie pozycje polecacie i co warto przeczytać. Chętnie też sięgnę po różnego rodzaju magazyny.
Do następnego! :)

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Mój codzienny, standardowy makijaż

Hej!
Postanowiłam, że dzisiaj pokażę wam moje kosmetyki, których używam codziennie rano do zrobienia makijażu. Zazwyczaj taki codzienny makijaż twarzy zajmuje mi może 10 minut, więc nie ma szaleństw.

Zacznijmy od podkładu i korektora. Jestem zakochana w podkładzie z Bourjois. Jest to już moje drugie opakowanie, a trzecie czeka już na swoją kolej w szufladzie. Idealny do codziennego makijażu, cudownie sprawdza się na mojej tłustej skórze. Daje naturalny efekt. Niedługo postaram się napisać osobną notkę na jego temat. 
Jeśli chodzi o korektory to aktualnie mam dwa. Kamuflaż z Catrice dobrze radzi sobie z zaczerwienieniami i maskuje moje wypryski. Szersza recenzja tego kosmetyku znajduje się TUTAJ. Czasem jednak mam ochotę na coś nieco bardziej lekkiego i sięgam wtedy po korektor z Pierre rene. Produkt ten również dobrze kryje niedoskonałości. Jednak ma bardziej suchą formuje przez co czasami podkreśla suche skórki. Ale oba używam bardzo często i jestem zadowolona.


Następnie przechodzę do zmatowienia twarzy. Do tej czynności używam dwóch pudrów. Najpierw przypudrowuje strefę T i bardziej przetłuszczające się miejsca pudrem bambusowym z Biochemii urody po czym na całą twarz nakładam jeszcze puder stay matte z Rimmela. Taki duet sprawdza się u mnie wyśmienicie i osiągam nim efekt zmatowionej skóry na ok. 4-5 godzin co jak dla mnie jest super. Oba produkty bardzo wydajne i niedrogie.


Na koniec wypełniam brwi cieniem z Maybelline w kolorze 40, tak by wyglądały naturalnie lecz były przyciemnione. Po czym maluję rzęsy tuszem, aktualnie Wibo Extreme lashes. Lekko pogrubia, wydłuża i podkreśla moje rzęsy. Wszystko wygląda ładnie i nie ma w tym przesady.


Raczej stawiam na naturalny makijaż bez cieni, bronzera i szminek. Bardziej make up no make up. Wygląda to wszystko naturalnie, dziewczęco i schludnie. Ja aktualnie preferuję taki look i bardzo mi się podoba.

Piszcie co myślicie o mocnych makijażach a co o tych bardziej naturalnych.
Do następnego!

czwartek, 25 czerwca 2015

Ulubieńcy maja i czerwca'15

Hej!
Chciałabym wam dzisiaj zaprezentować kilka kosmetyków, które w ostatnim czasie używam dość często. Staram się testować nowości na rynku kosmetycznym, ale gdy mam coś dobrego i sprawdzonego to po co to zmieniać? Dlatego też w ulubieńcach nie pojawia się ogromna ilość tych produktów, a te które odkryłam i mi się spodobały. Nie chcę też się powtarzać i pokazywać tych samych rzeczy co dwa miesiące.

1. Odżywka do włosów Aussie- po pierwsze bardzo wydajna, bo używam jej już od jakiś dwóch miesięcy, wygładza moje włosy, nadaje im blasku, włosy są miękkie i myślę że dobrze nawilżone, cena jest nieco wyższa niż standardowe kosmetyki drogeryjne, ale sam produkt jest jej wart

2. Woda toaletowa Avon "Summer white"- już dawno temu używałam tego zapachu i ponownie do niego powróciłam, to jest już mój drugi flakonik, a na prawdę bardzo rzadko zdarza się tak że wracam do zapachu po raz drugi, użyłam go ponownie jakiś miesiąc temu i ponownie się zakochałam, moim zdaniem jest otulający, świeży, jak dla mnie pachnie świeżym praniem, idealny na lato

3. Żel do twarzy Green pharmacy- już pisałam o nim tutaj ale nadal mój niezmienny ulubieniec, więc musiałam o nim chociażby wspomnieć

 4. Seche vite- cudowny top coat, świetnie nabłyszcza lakier na paznokciach, moim zdaniem nie przedłuża trwałości lakieru na paznokciach, może maksymalnie o jeden dzień, jednak paznokcie po jego nałożeniu bardzo szybko wysychają, za co go uwielbiam, zakupiłam go na Allegro, nie wiem czy jest dostępny gdzieś stacjonarnie
5. Tisane balsam do ust-naturalny kosmetyk o cudownym działaniu, usta są po nim nawilżone, miękkie i sprężyste, zapach miodowy, jedyny minus to aplikacja, ponieważ nie za bardzo nadaje się na wyjścia żeby "grzebać w nim" brudnymi palcami, używam go głównie na noc

Piszcie co polecacie i czy któryś z tych produktów używałyście.
Do następnego! :)